Ametyst – kamień w kolorze fiołków

Ametyst, to najprościej rzecz ujmując, odmiana kwarcu – SiO2, zabarwiona na fioletowo przez domieszki żelaza, a dokładniej tlenek żelazowy (Fe2O).  W czasach antycznych wynoszona ponad wszystkie inne minerały, cieszyła się również wielką popularnością w średniowieczu.

Legenda o nimfie Amethyst

W Księdze kamieni, przypisywanej niegdyś Arystotelesowi, znaleźć możemy mit opisujący powstanie tego kamienia. Otóż, według legendy imię Amethyst nosiła nimfa z orszaku Artemidy. Pewnego razu, Amethyst, uciekając przed lubieżnym Dionizosem, mającym, jak możemy przypuszczać, dość nieprzyzwoite zamiary, poprosiła swoją opiekunkę o pomoc. Litościwa bogini prośby wysłuchała i zamieniła nimfę w przezroczysty, lśniący w słońcu kryształ. Dionizos, na pamiątkę swego zauroczenia, nadał mu kolor zbliżony do koloru wina i obdarzył niezwykłą mocą przeciwdziałania zgubnym wpływom tegoż trunku.

Ametystowe pierścionki Kleopatry i Kazimierza Wielkiego

W to, że ametyst „rozwiewa opary wina”, wierzyła również Kleopatra, która, jak mówią przekazy, na uczty zakładała pierścień z ogromnym ametystem, zapewne po to, by chronił godności jej majestatu. W końcu jako kobieta inteligentna i świadoma swojej roli, wiedziała, że królowej wprowadzać się w stan odurzenia alkoholem, po prostu nie wypada.

Nie wiadomo, czy nasz król Kazimierz Wielki też wierzył w cudowną moc ametystu. Wiadomo natomiast, że posiadał pierścionek z tym kamieniem, do którego czuł z pewnością ogromny sentyment. W książce Z. Święcha, Klątwy, mikroby i uczeni, możemy przeczytać protokół sporządzony z  odkrycia grobu Kazimierza Wielkiego, które miało miejsce w katedrze wawelskiej w roku 1869.  Wynika z niego, że wśród kości i insygniów koronnych znaleziono “pierścień złoty z małym ametystem gładkim, bez napisu ani herbu, ani żadnego znaku”. W przeciwieństwie do innych klejnotów,  które wykonano na potrzeby pochówku z miedzi i srebra,  złocone i wysadzane sztucznymi kamieniami, tylko ów  pierścionek był cenny. A ponieważ nie miał żadnych królewskich symboli być może  był pamiątką, darem od kobiety, którą król darzył szczególną miłością. Najprawdopodobniej  sam poprosił o pochowanie go w tym klejnocie. A może ten mały, skromny pierścionek przynosił mu po prostu szczęście?

Pokutne barwy ametystu.

Zarówno fiołek jak i ametyst zawsze wiązano, podobnie jak kolor fioletowy, ze skromnością, pokutą, ascezą, szczodrobliwością wręcz świętością. Dlatego, między innymi, ametyst stał się kamieniem duchownych, a w szczególności dostojników Kościoła. Często umieszczano go w pierścieniach biskupich, kardynalskich i papieskich. Pierścień, który dostał Karol Wojtyła od papieża Pawła VI w roku 1967 podczas mianowania go na kardynała, podobno posiadał ametystowe oczko. Podobno trzynaście lat później już jako papież Jan Paweł II, podczas mszy świętej w  Rio de Janeiro, zdjął go z palca i  podarował  ubogiej mieszkance faweli.

Ametysty przybierają różne odcienie fioletu w zależności od miejsca występowania. W naszych zbiorach posiadamy ametysty z różnych stron świata: z Kazachstanu, RPA, Niemiec, Polski i oczywiście z Brazylii.  W tym kraju znajdują się największe złoża tych urokliwych kamieni na kuli ziemskiej. To właśnie tam znaleziono ogromną geodę ametystową, która mierzyła 10 x 5 x 3 m. Brazylijskie  ametysty posiadają duże kryształy  o długości nawet do 0,5 m. Po odkryciu tych wielkich złóż  cena ametystów znacznie spadła. Dziś wiele osób może sobie pozwolić na posiadanie pięknej fioletowej  geody ozdabiającej mieszkanie. A każda kobieta odkryje urok ametystowej biżuterii. Musi tylko uważać, by nie pomylić ametystu, np. z fluorytem bądź z barwionym szkłem.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *