|








 |
HISTORIA
W maju 2005
roku otworzyliśmy Muzeum Minerałów i Skamieniałości w Św.
Katarzynie, w Górach Świętokrzyskich. Udostępniliśmy w nim do
zwiedzania okazy z całego świata, pochodzące z naszej, prywatnej,
tworzonej ponad 20 lat kolekcji.

Zabytkowa kapliczka przy szlaku na Łysicę |

Wejście do muzeum i sklepu
|
Minerałami
interesowaliśmy się od zawsze. Lecz każde z nas trochę inaczej. Mąż
jako dziecko zbierał
skamieniałości w wapiennych kamieniołomach. Ja
miałam kolekcję minerałów i skał świętokrzyskich, ale bardziej
interesowałam się kamieniami szlachetnymi, kryształami i
tajemnicami z nimi związanymi. Jednak prawdziwa pasja rozwinęła się na studiach
geograficznych, kiedy to na praktykach z geologii zbieraliśmy okazy
skał, minerałów i skamieniałości. Potem z każdej podróży
przywoziliśmy plecak pełen „ kamieni” po części znalezionych, po
części zakupionych. Każdy nowy okaz był dla nas źródłem wielkiej
radości, wędrował na honorowe miejsce w domu, a my czytaliśmy dużo
fachowej literatury, by wiedzieć o nim jak najwięcej. Gdy kamieni
przybywało, te stare trafiały do piwnicy lub na strych. Jak to bywa
wśród hobbystów, nie znaliśmy umiaru w powiększaniu kolekcji. Gdy
pasja zaczęła być niebezpieczna dla naszego portfela ustaliliśmy,
że hobby połączymy kiedyś z pracą , a może nawet założymy muzeum.
Postawiliśmy na jakość, a nie na ilość eksponatów. Wyszukiwaliśmy
teraz same kolekcjonerskie rarytasy. W efekcie, kosztem wielu
materialnych wyrzeczeń mieliśmy w domu sporo tzw. „muzealnych”
okazów, a w głowach dużo fachowej wiedzy potrzebnej do otworzenia
muzeum. Rezygnując z dotychczasowej pracy i pięknego mieszkania w
Kielcach podjęliśmy ryzyko kupując budynek po byłej piekarni w Św.
Katarzynie, nadający się do generalnego remontu. Część pomieszczeń
zaadaptowaliśmy na sale muzealne, sklep i szlifiernię kamieni, a
część na mieszkanie. W 2008 roku powiększyliśmy muzeum o kolejną
salę poświęconą w całości krzemieniowi pasiastemu oraz
udostępniliśmy do zwiedzania szlifiernię kamieni.
W 2010 roku zmieniliśmy nazwę na galeria.
Nadal otoczenie budynku wymaga jeszcze kilku prac i jest tzw.
”studnią bez dna”. Choć czasami nie wszystko się udaje, to nie
żałujemy poniesionych trudów. Wynagradzają je nam zwiedzający,
którzy w większości, zarówno laicy, jak i znawcy geologii,
czy
gemmologii,
są
oczarowani kolekcją i nie szczędzą słów uznania. Wspaniale jest
robić to co się lubi. Zdarza się, że turyści pytają, dlaczego Św.
Katarzynę wybraliśmy na miejsce wyeksponowania naszej kolekcji.
Zainteresowanym odpowiadam:
bo to pięknie położona, cicha, spokojna miejscowość w centrum Gór
Świętokrzyskich, w sezonie licznie odwiedzana przez turystów, ze
względu na cudowną wodę w źródełku św. Franciszka, zabytkowy
klasztor p.w. Św. Katarzyny, liczne szlaki turystyczne, m. in. na
najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich – Łysicę
i wiele miejsc noclegowych w tutejszych hotelach i gospodarstwach
agroturystycznych. Często tu
przyjeżdżaliśmy z Kielc na niedzielne wypady, tu przywoziliśmy
naszych gości, bo przepadamy za spacerami po „puszczy Żeromskiego”,
za smacznymi obiadami w tutejszych restauracjach i jesteśmy dumni,
że słynną Łysicę możemy uznać za „ górę
domową”.
|