szmaragdy pierścionek w srebrze

Szmaragd – symbol nadziei i odrodzenia

Powstanie szmaragdów, czyli geologiczny cud

Powstawanie szmaragdów jest rzeczą tak niewiarygodną, że niektórzy mówią nawet o geologicznym cudzie. Szmaragd to odmiana minerału berylu (glinokrzemianu berylu – Be3Al2[Si6O18], (twardość 8 w skali Mohsa), który, jak sama nazwa wskazuje, zawiera pierwiastek beryl (Be). Jest to pierwiastek bardzo rzadki – stanowi ok. 0,00028% skorupy ziemskiej. Czysty glinokrzemian berylu posiada nieciekawą białą lub szarawą barwę. Minerał uzyskuje zielony, „szmaragdowy” kolor dzięki domieszkom chromu (rzadziej wanadu), pierwiastka również stosunkowo rzadkiego.

Kryształy szmaragdów w łupku aktynolitowym (Rosja, Izumrudnyje Kopy)

Kryształy szmaragdów w łupku aktynolitowym (Rosja, Izumrudnyje Kopy)

Aby powstał szmaragd potrzebne były więc trzy pospolite pierwiastki (Al, Si, O), a także beryl (Be) i chrom (Cr), które, nie dość, że są rzadkie, to jeszcze należą do zupełnie odmiennych środowisk geochemicznych i w normalnych warunkach NIE POWINNY WYSTĘPOWAĆ RAZEM! Ich spotkanie było więc w istocie cudem.

Szmaragdy kolumbijskie występują w żyłach przecinających łupek ilasty w towarzystwie kwarcu, albitu i pirytu.

Szmaragdy kolumbijskie występują w żyłach przecinających łupek ilasty w towarzystwie kwarcu, albitu i pirytu 

Spotkanie berylu i chromu miało miejsce, gdy w skały bogate w chrom wniknęła gorąca magma zawierająca beryl (Be). Z magmy wykrystalizowały specyficzne skały, zwane pegmatytami. W strefach kontaktu między utworami zawierającymi chrom i pegmatytami doszło do zmieszania się odpowiednich składników, a następnie ich krystalizacji pod wpływem wysokiej temperatury i ciśnienia. Tak powstały m.in. szmaragdy ze złóż rosyjskich, zambijskich, brazylijskich i etiopskich. Nie stało się to oczywiście ani nagle, ani szybko. Krystalizację szmaragdu poprzedził szereg zjawisk geologicznych, oddalonych od siebie o setki milionów lat.

Inaczej tworzyły się szmaragdy ze słynnych złóż kolumbijskich. Wykrystalizowały one z gorących, silnie zasolonych roztworów hydrotermalnych, które penetrowały skały bogate w substancję organiczną, wypłukując z nich beryl. Na skutek rozpadu substancji organicznej został uwolniony również chrom. Z kolei żelazo, którego obecność w strukturze berylu mogłaby zepsuć szmaragdowozieloną barwę, zostało wydzielone w postaci pirytu. Ze złóż zlokalizowanych w Kolumbii pochodzą najcenniejsze szmaragdy.

Jak cenne są szmaragdy?

Szmaragd razem z diamentem, rubinem i szafirem należy do tzw. Wielkiej Czwórki kamieni szlachetnych. Ceni się go przede wszystkim za niepowtarzalną barwę, dlatego podczas wyceny cechy takie, jak czystość i brylancja odchodzą na dalszy plan. Zieleni szmaragdu nie da się z czymkolwiek porównać: jest soczysta i intensywna, a zarazem łagodna i uspokajająca. Przywodzi na myśl wiosenną świeżość przyrody, kojarzy się z bogactwem natury, urodzajem i dobrobytem. Miłość ludzkości do szmaragdów zaczęła się przed tysiącami lat i trwa do dzisiaj. Dawniej były one rzadko spotykane i trudno dostępne, a ich wartość niewyobrażalna. Władcy nosili je więc, by zademonstrować swoją siłę i wpływy, udowodnić, że skoro udało im się posiąść szmaragdy, to mało jest rzeczy, których nie byliby wstanie kupić lub zdobyć.

Obecnie za 1 karat szmaragdu kolumbijskiego dobrej jakości trzeba zapłacić co najmniej 5000$.(Warto dodać, że jednokaratowy szmaragd ma długość ok. 7 mm i szerokość ok. 5 mm) Najwyższą cenę za karat osiągnął w 2017 roku na aukcji w Christie’s  Szmaragd Rockefellerów. Wyniosła ona 305 tys. dolarów. Ponieważ klejnot ważył 18,04 karata, nabywca zapłacił za niego ogółem ok. 5,5 mln dolarów. Rekordową, najwyższą cenę 6.130.500 dolarów zapłacono jednak w 2011 roku za szmaragdowy naszyjnik Elizabeth Taylor, który w trakcie kręcenia filmu Kleopatra (1963) podarował aktorce przyszły mąż – Richard Burton.

Kopalnie Kleopatry

szmaragdy, szlif kaboszonowy

Szmaragdy już w starożytności budziły fascynację władców, filozofów, artystów i uczonych. Pisał o nich Pliniusz Starszy w swoim dziele Historia Naturalis, twierdząc, że „nie istnieje na świecie nic zieleńszego od barwy szmaragdów”. Starożytni Egipcjanie uważali je za klejnoty bogini Izydy. W czasach ptolemejskich i rzymskich wydobywano je w Wadi Sikait (Egipt), położonym mniej więcej w połowie drogi między Luksorem i miastem Barnis (hist, Berenike) nad Morzem Czerwonym. Miejsce to, zwane przez Rzymian Szmaragdowymi Górami (Mons Smaragdus), przeszło do historii pod nazwą Kopalń Kleopatry, mimo iż złoża zaczęto eksploatować prawdopodobnie na długo przed erą słynnej królowej. Przypuszcza się, że kopalnie mogły działać już w V w. p.n.e. i były głównym źródłem pochodzenia szmaragdów w naszym kręgu kulturowym aż do podboju Ameryki Południowej przez Hiszpanów w XVI wieku.

Szmaragdy z Nowego Świata

Złoty wisior zdobiony szmaragdami kolumbijskimi. Dzieło hiszpańskich złotników z przełomu XVII i XVIII wieku. Muzeum Wiktorii i Alberta

Złoty wisior zdobiony szmaragdami kolumbijskimi. Dzieło hiszpańskich złotników z przełomu XVII i XVIII wieku. Muzeum Wiktorii i Alberta

Szmaragdy odegrały swoją rolę w historii powstania i upadku Imperium Hiszpańskiego. Gdy królowa Izabela Kastylijska wysyłała kolejne statki na podbój Ameryki, spodziewała się przede wszystkim, że przywiozą one złoto, srebro i przyprawy. Nie przypuszczała, że jednym z najcenniejszych skarbów Nowego Świata okażą się szmaragdy. Europa nie widziała do tej pory szmaragdów o tak zachwycającej barwie i  niebywałej czystości, jak te, które konkwistadorzy odebrali prekolumbijskim władcom. I nie tylko Europa… Hiszpanie zaczęli zaopatrywać w szmaragdy cały świat. Szczególnie zainteresowani byli muzułmanie, gdyż zieleń w kulturze Islamu kojarzona jest z osobą proroka Mahometa.

Potomkom Izabeli i Ferdynanda wydawało się, że to sam Bóg obdarzył ich tym niewyobrażalnym bogactwem, dlatego zamiast rozwijać kraj i budować dobrobyt swoich poddanych, woleli finansować kolejne wojny przeciw heretykom. Niestety okazało się, że „łaska Opatrzności” nie trwa wiecznie. Przyszedł czas, kiedy południowoamerykańskich szmaragdów było tak dużo, że ich wartość zaczęła spadać. Był to prawdopodobnie jeden z powodów utraty znaczenia Królestwa Hiszpanii na arenie międzynarodowej.

W poszukiwaniu El Dorado

Odnalezienie złóż szmaragdów zajęło Hiszpanom znacznie więcej czasu niż przejęcie inkaskich kopalni złota i srebra. Metale szlachetne owszem, cudownie lśniły w słońcu, ale nie przedstawiały dla rdzennych mieszkańców Ameryki większej wartości, niż estetyczna, dlatego też chętnie oddawali je Europejczykom w zamian za szklane koraliki lub w skrajnych przypadkach – życie. Szmaragdy, natomiast, były czymś więcej niż ładną błyskotką. Indianie z plemienia Muzo pilnie strzegli miejsca ich wydobycia i za swoją tajemnicę byli gotowi przelewać krew – własną i wszystkich tych, którzy odważyli się wyciągnąć rękę po ich świętość. Oczywiście nie mieli szans z Hiszpanami, dysponującymi całym szeregiem środków perswazji, z obietnicą życia wiecznego na czele. Było jasne, że prędzej czy później ktoś się wygada. Według legendy drogę do kopalni wskazał konkwistadorom świeżo nawrócony na chrześcijaństwo chłopiec. Zanim jednak to nastąpiło, Hiszpanie odbyli w głąb dzikiej puszczy szereg niebezpiecznych wypraw, w nadziei, że sami natrafią na cenne złoża. Niektórzy twierdzą wręcz, że celem śmiałków poszukujących El Dorado, były tak na prawdę szmaragdy. Jedną z takich wypraw opisuje Inca Garcilaso de la Vega („El Inca”), syn hiszpańskiego konkwistadora i inkaskiej księżniczki, kuzynki Atahualpy – ostatniego władcy Inków.

Szmaragdowa bogini

Szmaragd z kopalni Muzo, Idar-Oberstein

W Królewskich kronikach Inków (Comentarios Reales de los Incas, 1609) de la Vega opowiada historię eskapady, w której brał udział jego ojciec – kapitan Garcilaso de la Vega y Vargas. Żołnierze pod dowództwem słynnego konkwistadora – Pedra de Alvarady wyruszyli w głąb lądu na poszukiwanie El Dorado. Trafili jednak nie tyle do Złotego Miasta, co do Szmaragdowej Wioski, położonej w dolinie Manta (obecny Ekwador).

Mieszkańcy doliny oddawali cześć bogini o imieniu Umiña. Umiña była córką wodza ludu Manta, uzdrowicielką i kapłanką. Według legendy jej serce zmieniło się po śmierci w olbrzymi szmaragd. Do świątyni, gdzie umieszczono klejnot, podróżowali pielgrzymi z całej Ameryki Południowej, szmaragdowe serce bogini miało bowiem moc uzdrawiania. Zdaniem de la Vegi, kapłani Umiñi zachęcali do przynoszenia ze sobą darów wotywnych w postaci mniejszych szmaragdów, które nazywali córkami bogini. Pedro de Alvarado i jego ludzie natrafili więc na prawdziwy sezam – świątynię wypełnioną szmaragdami. Niestety (lub na szczęście) Indianie, wiedząc, że do wioski zbliżają się Hiszpanie, wynieśli największy szmaragd i nigdy nie zgodzili się wyjawić tajemnicy jego ukrycia.

Szmaragdowi ludzie

Tena y Fura

Tena i Fura – święte szczyty plemienia Muzo

Kopalnie szmaragdów należały do ludu Muzo, wojowniczego plemienia zamieszkującego Andy kolumbijskie. Z relacji hiszpańskich kronikarzy wynika, że byli to krwiożerczy dzikusi, mordujący swoich wrogów przy pomocy zatrutych strzał i dokonujący na nich aktów kanibalizmu. Obraz ten jest oczywiście nieco przejaskrawiony. Wszystko wskazuje, bowiem na to, że Muzo nie tylko nie jedli ludzkiego mięsa, ale nie jedli go w ogóle – byli wegetarianami. Faktem jest, że plemię to mocno dało się Hiszpanom we znaki. Pokonanie wojowników Muzo na górzystym, poprzecinanym rozpadlinami i rwącymi potokami terenie zajęło konkwistadorom aż dwadzieścia lat.

Mit o powstaniu szmaragdów

W wierzeniach szmaragdowych ludzi, jak nazywa się czasem przedstawicieli plemienia Muzo, pojawiają się postacie Fury (kobiety) i Teny (mężczyzny), pierwszych rodziców, ulepionych z garści ziemi przez boga Are. Are ofiarował Furze i Tenie wieczną młodość, pod warunkiem, że dochowają sobie wierności. W razie złamania warunku czekała ich starość i śmierć. Pierwsi ludzie żyli w szczęściu uprawiając ziemię, lepiąc garnki i tkając koce. Ich spokojną egzystencję zakłócił jednak przybysz z obcych krain, młodzieniec o imieniu Zarbi. Młodzieniec ów poszukiwał legendarnego kwiatu będącego lekiem na wszystkie choroby. Zauroczona Fura postanowiła pomóc Zarbi, ale, jak to zwykle bywa w takich opowieściach, wspólne poszukiwania zakończyły się romansem. Kiedy Tena zauważył zmarszczki na twarzy żony, zrozumiał, że został zdradzony. W akcie zemsty próbował zamordować Zaribi, a następnie na oczach Fury wbił sobie sztylet w samo serce. Kobieta przez wiele dni trzymała na kolanach rozkładające się zwłoki męża, roniąc łzy, które przeobraziły się w motyle i błyszczące, zielone kamienie – szmaragdy. Litościwy Are, nie mogąc dłużej słuchać płaczu Fury, zmienił małżonków w dwa górskie szczyty, strzegące szmaragdowych złóż.

Historyczne szmaragdy

Korona Andów

Koronę Andów, jedno z najbardziej zachwycających dzieł jubilerstwa, wykonano ze stufuntowej bryły złota i 447 szmaragdów, które pochodziły ze skarbców Inków. Ponoć największy szmaragd Francisco Pizzaro osobiście odebrał pokonanemu władcy – Atahualpie. Ze współczesnej perspektywy taka grabież wydaje się nie mieć żadnego moralnego usprawiedliwienia. Jednakże wtedy wystarczył sam fakt, że koronę wykonano nie dla człowieka, ale dla Matki Boskiej, jako dar dziękczynny za uratowanie miasta Popayán od zarazy. Korona zdobiła głowę posągu Matki Boskiej Andyjskiej wiele lat, aż do 1914 roku, kiedy papież pozwolił zubożałemu miastu ją sprzedać, a uzyskany dochód przeznaczyć na cele charytatywne i socjalne. Od 1936 zabytek był kolejno własnością fundacji Warrena J. Pipera, holenderskiej firmy Asscher Diamond Company i anonimowego nabywcy.

Murzyn ze szmaragdową druzą

Mohr mit Smaragdstufe Grünes Gewölbe DresdenW skarbcu „Zielone sklepienie” (Grünes Gewölbe) w Dreźnie znajduje się bardzo interesujący wyrób rzeźbiarko-jubilerski. Przedstawia południowoamerykańskiego Indianina lub Afrykanina w indiańskim stroju, niosącego na tacy szesnaście szmaragdów w skale macierzystej. W 1581 roku cesarz Rudolf II podarował druzę Augustowi, elektorowi Saksonii. W 1724 August II Mocny zlecił wykonanie statuetki jako swoistej oprawy dla szmaragdów, po czym umieścił ją w założonym przez siebie muzeum. Drewniana, mierząca ok 64 cm postać, została wyrzeźbiona najprawdopodobniej przez Balthasara Permosera. Złoty strój, dekorowany kamieniami szlachetnymi, pochodzi z pracowni Melchiora Dinglingera, zaś szylkretową misę i podstawę wykonał Wilhelm Krüger.Topkapi Knife 04 1993

Sztylet z Topkapi

Szczególnym uwielbieniem darzyli szmaragdy władcy Orientu. W muzeum pałacu Topkapi w Stambule, dawnej rezydencji sułtanów, przechowywane są szmaragdy surowe i oszlifowane, a także wiele ozdób, wykonanych z tych zielonych kamieni. Najsłynniejszym klejnotem jest tzw. sztylet z Topkapi, który został wykonany na zlecenie Mahmuda I.

Sztylet ma 35 cm długości, jest zdobiony diamentami i emalią. Uwagę zwracają przede wszystkim trzy duże szmaragdy kolumbijskie umieszczone w rękojeści. Klejnot miał być prezentem dla władcy Persji – Nadir Szacha. Niestety nigdy nie dotarł do swojego właściciela. W drodze do Persji wysłannicy sułtana dowiedzieli się bowiem, że szach został zamordowany przez swojego przybocznego strażnika.

Źródła:

  1. Garcilaso de la Vega , Royal Commentaries of the Incas and General History of Peru, Austin 2014.
  2. Giuliani G., Groat L. A.,  Geology of Corundum and Emerald Gem Deposits: A review, https://www.gia.edu/gems-gemology/winter-2019-geology-of-corundum-and-emerald-gem-deposits
  3. Gubelin E., Erni F., Kamienie szlachetne. Symbole piękna i władzy, Warszawa 2001.
  4. Heflik  W., Mrozek A. et al, Atlas biblijnych kamieni szlachetnych, Kraków 2005.
  5. Heflik W., Natkaniec-Nowak L., Gemmologia, Kraków 2011.
  6. Morgan D., From Satan’s Crown to the Holy Grail: Emeralds in Myth, Magic and History, Westport 2007.
  7. Raden A., Stoned. Jewelry, Obsession and How Desire Shapes the World, NY 2016.
  8. Żaba J., Ilustrowany słownik skał i minerałów, Katowice 2003.
  9. https://www.gia.edu/gia-news-research/historical-reading-ancient-emerald-mines-egypt

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Klauzula informacyjna dotycząca korespondencji
1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Galeria „Tajemnice Klejnotów” Ewa Siemońska, ul. Kielecka 20, 26-010 Święta Katarzyna.
2. Z administratorem można się skontaktować poprzez adres e-mail: muzeum.mineralow@op.pl, telefonicznie: 501 282 691, 41 311 21 16, lub pisemnie na adres siedziby administratora.
3. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w celu:
– prowadzenia korespondencji oraz komunikacji
– podstawą prawną przetwarzania jest prawnie uzasadniony interes administratora polegający na udzielaniu odpowiedzi na korespondencję lub komentarze (art. 6 ust 1 lit f RODO);
4. Przysługują Pani/Panu następujące prawa związane z przetwarzaniem danych osobowych: prawo dostępu do treści swoich danych; prawo ich sprostowania; usunięcia; ograniczenia przetwarzania; prawo do przenoszenia danych; prawo wniesienia sprzeciwu; prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.
5. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania danych osobowych dostępne są tutaj.